Grand International Festiwal Wu Shu
W dniach 2-4 lipca 2004 odbył się w Warszawie Grand Wu shu Festiwal. Była to impreza pomyślana jako sposób na pokazanie jak największej ilości aspektów chińskich sztuk walki.W imprezie wzięła udział imponująca liczba ekip z różnych krajów.W sumie 43 ekipy z 36 krajów reprezentujących tak odległe regiony świata jak Chiny, Singapur, Hong Kong czy Malezję.W programie imprezy były zarówno zawody sportowe Mistrzostwa Polski Wu Shu jak i zawody w systemach tradycyjnych Mistrzostwa Świata Hung Gar Kung Fu oraz w systemach propagujących przede wszystkim rozwój zdrowotny organizmu Mistrzostwa Świata Chin Woo. Plejadą osób patronujących można byłoby obdzielić kilkanaście dużych imprez wspominając chociażby prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego byłego premiera Leszka Millera, ambasadora Chin Yuan Guisena czy Marszałka Adama Struzika.Szkoda tylko, że w całej tej sytuacji zapomniano tylko o obecności medialnej całej imprezy. Mimo patronatu medialnego TVP 1, Gazety Wyborczej czy Życia Warszawy informacja o zawodach była zgoła marginalna co tym bardziej zaskakuje, że na te zawody została sprowadzona specjalnie z Chin najlepsza na świecie grupa pokazowa mistrzów Wu Shu , która notabene często pokazywana jest na eurosporcie w półtoragodzinnych programach o znakomitej oglądalności.
Ta sama sytuacja była z nagłośnieniem imprezy. Praktycznie niezauważalne na mieście były plakaty reklamujące zawody, czego efektem był praktyczny brak publiczności na tak wielkich i medialnych zawodach. Także ceny biletów wynoszące 40 zł odstraszyły nawet rodziny startujących zawodników. Jest to tym większa strata, że tak dużych zawodów w tak doskonałej oprawie nie było jeszcze w tym roku w Warszawie. Następnym problemem było usytuowanie Festiwalu w Hali przyszkolnej na ul. Obozowej a nie na reprezentacyjnej Hali Torwaru co zawodom o takiej renomie i przy takim patronacie nie przystoi a szczególnie, że Wu Shu od 2008 roku będzie dyscypliną olimpijską. Nie dziwi dlatego, że właściwie żaden z głównych patronów imprezy nie zjawił się na zawodach.Na szczęście poziom i ranga samych zawodów miała się nijak do spraw organizacyjnych i impreza wypadła nadspodziewanie dobrze pod względem sportowym.
Pierwszego dnia odbyły się III Mistrzostwa Świata Hung Gar Kung Fu.Chciałbym tutaj bardziej się na nich skoncentrować ze względu, że opis całego festiwalu zająłby zbyt wiele miejsca. Są to już zawody cykliczne odbywające się co dwa lata w różnych państwach. System Kung Fu Hung Gar wywodzi się z południowych i jest jednym z najbardziej ortodoksyjnych systemów Kung Fu. Same zawody składają się z pokazów form ( technik sformalizowanych ułożonych w schematy walki ) o różnym stopniu zaawansowania oraz w różnych kategoriach wiekowych. Także jest następny podział na formy ręczne i formy z bronią. Mimo, że w systemie hung gar kung fu jest bardzo wiele różnorodnej broni to na potrzeby zawodów podział był na broń długą ( kij,halabarda..etc) , broń krótką (noże motylkowe ) oraz inne bronie ( ławeczka tawerniana, żelazny bicz .etc ). W samych zawodach co należy podkreślić wystąpiło kilkanaście ekip zagranicznych między innymi ze Szwecji ,Włoch, Szwajcarii, Holandii, Niemiec, Hong Kongu, Australii, Singapuru, Hiszpanii, wymieniając co znamienitsze oraz dwie ekipy z Polskiej szkoły „Hung Gar Kuen”„Osuch Kwon” Piotra Osucha oraz Polskie Stowarzyszenie Hung Gar Kung Fu Jacka Świątkowskiego.Sam poziom rywalizacji stał na bardzo wysokim poziomie co nie powinno jednak dziwić gdyż była większość liczących się szkół Hung Gar na świecie. Wszystkie szkoły prezentowały dwa główne nurty Hung Gar najbardziej popularne obecnie. Hung Gar w linii przekazu Tang Funga oraz Lam Sai Wing Ga. Należało by tutaj podkreślić, że jedynie szkoły z Polski Jacka Świątkowskiego jak i Piotra Osuch wykonują Hung Gar w obydwu liniach przekazu co dobitnie było widać na zawodach i na co zwracali uwagę wszyscy obserwatorzy.
Co do samych wyników pokazały one, że poziomu hung gar kung fu w Polsce nie możemy się wstydzić co podkreślił sędzia główny zawodów Lam Chuen Ping. We wszystkich głównych konkurencjach jak formy ręczne mężczyzn i kobiet triumfowali zawodnicy z Polski. Prezentowali się też bardzo wyraźnie na tle innych ekip wykonując formy nie tylko dokładnie według starych wzorów ale także z wielkim duchem kung fu wzorowanym na starych mistrzach hung gar a przede wszystkim na najbardziej poważanym mistrzu hung gar patronie szkół Jacka świątkowskiego i Piotra Osuch Si Gun’je Chiu Wa’ju.
Niekwestionowaną gwiazdą zawodów był Piotr Rybotycki zdobywca 5 złotych medali ze szkoły Piotra Osucha.Także wielkie wrażenie zrobiła Anna Błaszczak ze szkoły Jacka Świątkowskiego zdobywczyni 2 złotych medali i jednego srebrnego startująca z o wiele młodszymi rywalkami.Także szef Polskiego Stowarzyszenia Hung Gar Kung Fu Jacek Świątkowski nie uląkł się rywalizacji sportowej czego odzwierciedleniem był złoty i srebrny medal.
Podsumowaniem dnia po emocjach sportowych był piękny występ chińskich mistrzów Wu Shu. Mimo, że tego typu pokazy nie mają nic wspólnego z chńskimi sztukami walki a raczej z chińską operą wszyscy z wielką przyjemnością oglądali te pokazy promujące w jakiejś części także samą sztukę walki.
Na koniec chciałby dodać dwa słowa na temat Jubileuszowych 10 Otwartych Mistrzostw Polski Wu Shu.Jest to dyscyplina sportowa oparta na chińskich sztukach walki, rozgrywana jest w układach formalnych tzw. Formach jak i w walkach San Shou. Reguły walki nieco przypominają aktualnie bardzo popularne k-1 ale są nieco ograniczone. W San Shou mimo startu wielu ekip zagranicznych Polacy wypadli bardzo dobrze zdobywając większość medali co pokazuje, że rozwój tego aspektu Wu Shu w Polsce przebiega bardzo dynamicznie.Nie ma co ukrywać, że aby zdobywać medale na największych imprezach typu Mistrzostwa Świata czy Europy musimy skoncentrować się na tym aspekcie rywalizacji sportowej Wu Shu. W formach było nieco gorzej ale żeby móc rywalizować z najlepszymi trzeba rozpoczynać naukę sportowego Wu Shu w wieku 5 – 6 lat i to najlepiej pod okiem trenerów z „państwa środka”.
Podsumowując całe zawody były bardzo udaną imprezą pokazującą, że o rozwój chińskich sztuk walki zarówno w aspekcie sportowym jak i tradycyjnym możemy być spokojni ,mimo niedoróbek organizacyjnych i tak należy się organizatorom tj. Polskiemu Związkowi Wu Shu oraz Polskiemu Stowarzyszeniu Chin Woo szacunek jako , że cała impreza pod względem logistycznym była ogromnym wyzwaniem niestety mamy lekki niedosyt ze względu na to, że podobny moment dla jeszcze większego rozpropagowania Wu Shu może się szybko nie powtórzyć.
Jacek Świątkowski
|
|
|
|
|
Jacek Świątkowski podczas wykonywania formy Sap Ying Kuen
|
|
|
|
|
|
Piotr Paśnik,Lam Chuen Ping, Jacek Świątkowski, Robert Rajewski podczas Mistrzostw Świata |
Reprezentacja PSHGKF po zawodach |
Mariusz Miętu,Zbigniew Błaszczak i Anna Kowalska instruktorzy PSGKF z zawodnikami |
|
|
|
|
|
Reprezentacja PSHGKF w Sanshou na X Mistrzostwach Polski z Jackiem Świątkowskim |
Dekoracja Form Kobiet Anna Błaszczak I miejsce, Margita Kaczorowska II miejsce |
Dekoracja Form Zaawansowanych Jacek Świątkowski II miejsce |