Historia Kung Fu
Najstarsze wzmianki o chińskich technikach walki pochodzą z epoki neolitu, czyli z około 4000 lat p.n.e. Według legendy. Żółty Cesarz Huang Ti pokonał swego wroga Chi Yuo stosując technikę walki Go Ti, polegającą na przebijaniu przeciwnika rogami na hełmie. Nic ma innych dowodów historycznych potwierdzających prawdziwość tej legendy, nie ma więc pewności, że wyrafinowane formy sztuki wojennej pochodzą z czasów Żółtego Cesarza. Następnym śladem prehistorii Kung Fu są zapisy wyroczni, wykonane na kościach, pochodzące z czasów dynastii Shang (ok. 1523-1027 p.n.e.). Potwierdzają one istnienie Go Ti, a nawet opisują jak pewne ruchy walki przekształciły się w rodzaj tańca sławiącego siłę, męstwo i zwycięstwo. W tańcu tym ludzie z przytwierdzonymi na głowach rogami bodli się nawzajem, rzucali na siebie i powalali na ziemię. W następnych wiekach sztuki walki stają się bardziej różnorodne i wyrafinowane. Przyczyna ich rozwoju leżała w coraz to większych ambicjach lokalnych władców, za czym szły potrzeby praktyczne w zakresie wyszkolenia armii. Pojedynczy wojownik stał się mniej ważny niż wojsko jako całość. Wykształciła się potrzeba takiego szkolenia żołnierzy, aby umieli ze sobą skutecznie współdziałać, nie tracąc jednocześnie umiejętności walki samodzielnej. Powstały metody treningu formacji. Jednym z najstarszych kompletnych systemów walki, służących takiemu celowi, jest technika, która pojawiła się pod nazwami Shang Pu, Shuai Go i Sho Pu. Powstała ona ok. VI w. p.n.e. Po dodaniu elementów wniesionych o tysiąc lat później przez najeźdźców mongolskich, powstał z niej Lung Hua Chuan. Jest to już usystematyzowany metodycznie zespól chwytów, rzutów i uderzeń. Stal się on jedną z podwalin późniejszych szkół Ju-Jitsu i Judo. Równolegle rozwijało się także Chin Na. W epoce Konfucjusza i Lao Tsy sztuki walki powiązano ze strzelaniem z luku i jazdą konną. Wynikało to z coraz większej wagi, jaką przywiązywano do zachowania się na polu bitewnym, w walkach brała teraz bowiem udział duża liczba wojowników.
W tym czasie zaczął rozwijać się ludowy
nurt sztuki walki (tajne stowarzyszenia). Spowodowało to powstanie nowych
rodzajów oręża, gdyż do celów bojowych zaczęto adaptować narzędzia rolnicze, a
nawet sprzęty domowego użytku. Jeżeli piszemy, że na dalszy plan zeszło
rozwijanie indywidualnych umiejętności walki wręcz, nie należy dopatrywać się w
tym całkowitego ich zaniedbania. Już wtedy znajdujemy wzmianki o boksie
uprawianym przez chińska szlachtę i niektórych mnichów. Podstawy Kung Fu,
kształtowane w tamtym okresie, są wspomniane przez historyków chińskich pod
różnymi nazwami: Chi Chi San, Wu Ni, Chi Ni itd. Wielki rozwój sztuki walki
nastąpił w okresie San Kuo (Trzech Królestw - 221 do 265 r.n.e.). W Chinach
okres ten cieszy się osobliwa sława, jako wyidealizowany wiek rycerskości i
szlachetności, dzięki cyklowi opowieści "San Kuo Czy Jen I" (Dzieje
Trzech Królestw). Legendarny bohater tych opowieści generał Kuan Ju, doczekał
się nawet ogłoszenia Bogiem Wojny Kuan Ti, który, według ludowych wierzeń,
zapobiega wojnom. Jednak w świetle dzisiejszych badań, okres San Kuo jawi się
jako czas anarchii, zamętu i niezwykle krwawych walk. a co do szlachetności i
patriotyzmu uczestników tych walk, dzisiejsi historycy maja poważne
wątpliwości. Uważa się też, że rozwój sztuki walki w tym okresie był nie tyle
zasługa legendarnego Kuan Ju, co wynikiem trwającej 45 lat wojny, Nie można
jednak nie doceniać znaczenia legendy San Kuo dla podbudowy ideologicznej
tajnych stowarzyszeń i ćwiczonej w nich sztuki walki. Chodzi zwłaszcza o
legendarną "przysięgę w czereśniowym sadzie", złożoną przez trzech
świetnych wojowników: Zhang Fei walczącego mieczem, Liu Pei - walczącego
włócznią i Kwan Ju - walczącego halabardą, jednoczących się dla ratowania
kraju. Legendę tej przysięgi zna w Chinach każde dziecko. Kolejne ożywienie
zainteresowania sztuką walki wręcz było dziełem człowieka znanego jako Hua Tuo.
Był on lekarzem żyjącym ok. III w.n.e. Zafascynowany sprawnością i zręcznością
dzikich zwierząt, prowadził systematyczne badania, obserwując sposoby walki
pięciu zwierząt: tygrysa, niedźwiedzia, jelenia, małpy i żurawia. Na tej
podstawie stworzył system ruchów, które obecnie znajdujemy w większości
systemów Kung Fu. Następnie, łącząc ten system z ćwiczeniami taoistycznych
ascetów, został twórcą własnego stylu Wu Xing Xi (Zabawy Pięciu Zwierząt).
Początkowo nie był on pomyślany jako system walki i miał na celu
"usprawnić ciało i pobudzić umysł".
Z czasem zauważono przydatność lego
stylu w realnej walce, zaczęto go więc w niej stosować. Po udoskonaleniu
ćwiczeń przez cesarza Taizu z dynastii Południowej Song (420-475 n.e.), siały
się one pierwszą znaną szkolą Kung Fu. Uważa się ten styl za pierwotną wersję
ćwiczonego dziś Chang Chuan, czyli "Długiej Pięści". Dynamiczny
rozwój Sztuk Walki datuje się mniej więcej od VI w.n.e., to jest od czasu, gdy
do klasztoru Siu Lum (Shaolin), w prowincji Honan, przybył z Indii Ta Mo
(Bodhidhanna), zwany w innych źródłach But Tor, Dat Mor lub Da Mo. Po chodził
on ze szlachetnego, rodu i znal hinduską sztukę walki Vajramuki. Jak głosi
legenda. Ta Mo przebył setki kilometrów niosąc przesianie buddyzmu. Wędrówka
jego zakończyła się na stoku góry Shao Shih, gdzie w górzystej, zalesionej
okolicy znajdował się Shaolin Si (Świątynia Młodego Lasu). W klasztorze tym
uczeni mnisi tłumaczyli święte księgi sanskrytu na język ojczysty. Ta Mo nie
został przyjęty gościnnie. Tamtejszy Fang Chang (Główny Mnich) obawiał się
reformatorskich poglądów hinduskiego patriarchy. Zmuszony do pozostania poza
klasztornymi murami. Ta Mo schronił się w jaskini i rozpoczął trwające wiele
lat medytacje, pozostając przez ten czas w absolutnym milczeniu. Jedna z legend
mówi, że odciął sobie powieki, by uchronić się od przeszkadzającego w kontemplacji
snu, a w miejscu, gdzie upadły one na ziemię, wyrosły krzewy herbaty. Napar z
liści herbaty pomagał później mnichom pozostawać w czujności w czasie
medytacji. Według innej legendy. Ta Mo przez dziesięć lat tak uporczywie
wpatrywał się podczas medytacji w skalną ścianę, że jego ciemnoniebieskie oczy
przewierciły w niej dwie dziury na wylot. Dopiero wtedy Fang Chang uznał
autorytet mędrca i zezwolił mu na wejście do klasztoru.
Ta Mo stał się pierwszym Tsu
(patriarchą) sekty Chan w Chinach. Jego silna osobowość wycisnęła niezatarte
piętno na chińskim, a potem japońskim buddyzmie. On to wprowadził do Chin
buddyzm Chan (Zen), który miał ogromny wpływ na rozwój duchowego zaplecza sztuk
walki. Widząc słabość fizyczną mnichów, uniemożliwiającą im postępy na drodze
medytacji, wprowadził 18 ćwiczeń poprawiających kondycję i zwiększających
wytrzymałość ciała i umysłu. Ćwiczenia te polegały na napinaniu mięśni w
pozycjach statycznych. Był to po prostu jeszcze jeden rodzaj asan (postaw
medytacji, na jakich oparta jest joga).
Na ich podstawie powstał system ćwiczeń
zwany Shih Pa Lo Han Sho, czyli 18 Rak Lohan'a. Śmierć Ta Mo była, według
legendarnych przekazów, równie intrygująca, jak jego życie. Tu Fei (historyk
Chan) utrzymuje, że kilkakrotnie próbowano otruć mędrca, ale jego uodporniony
medytacjami organizm zwalczał truciznę i inne ziemskie zagrożenia. W końcu Ta
Mo przyjął truciznę z własnej ręki i zmarł w wieku 150 lat (w rzeczywistości
prawdopodobnie miał wtedy 79 lat). Po śmierci Ta Mo niejaki Sung Yun, świecki
urzędnik Północnej Dynastii Wei, wracając do Chin z podróży, spotkał na swym
szlaku Wielkiego Mistrza, który miał tylko jeden, sandał na nodze. Sung Yun
przybył później do klasztoru i opowiedział mnichom o tym dziwnym spotkaniu. Po
otwarciu trumny okazało się, że zniknęły z niej zwłoki, pozostał natomiast
jeden sandał. Inna wersja odejścia Ta Mo mówi o tym, że Mistrz, zasiawszy
ziarno wiary w Chinach (wg jego słów "jeden kwiat rozkwita w pięć płatków,
a owoc dojrzewa sam"), uznał swoją misję w tym kraju za zakończoną i udał
się do Japonii niosąc tam posłanie buddyzmu. Oczywiście, trudno poważnie
traktować te legendy, niemniej rola Ta Mo w tworzeniu się Kung Fu była bardzo
ważna. Tymczasem rosła sława sztuk walki mnichów klasztoru Siu Lum. O skuteczności
ich technik świadczy walka mnichów u boku cesarza Taizong" a, drugiego
władcy z dynastii Tang (618-907), przeciw generałowi Wang Się Kong, która
pomogła mu rozstrzygnąć na swoją korzyść konflikt o władzę nad Państwem Środka
(legendarna walka 13 przeciw tysiącom). Z czasem zaczęto w klasztorze
udoskonalać technikę, wzbogacając ją o ruchy innych zwierząt (ostatecznie było
ich 10). Powstał z tego bardzo spójny system, będący jakby wizytówką klasztoru.
Niezależnie od praktykowania tego systemu, niektórzy mistrzowie specjalizowali
się w technikach jednego, wybranego zwierzęcia. Z samego założenia szkoły walki
mogły się najlepiej rozwijać w klasztorach. Mnisi poddani twardej regule
klasztornej byli przyzwyczajeni do wyrzeczeń i wysiłku, będącego podstawą ciężkiego
treningu, a jednocześnie nic byli oni obciążeni obowiązkami życia świeckiego.
Dzieląc czas między medytację, pracę i ćwiczenia dochodzili do wspaniałych
rezultatów. Szybko zaczęła otaczać ich sława, która stała się później legendą.
Do dziś zachowały się wgłębienia w kamiennej podłodze sali do ćwiczeń klasztoru
Siu Lum, wybite nogami całych pokoleń ćwiczących w niej mnichów. Przez wicie
lat przewaga twardej szkoły z Shaolin była nie do podważenia w stosunku do
innych stylów. Jednakże skostnienie starych form, oraz konkurencja nowych
szkól, spowodowała poważny kryzys w buddyjskiej sztuce walki. Dzieje się tak do
XVI w., kiedy to do wspomnianego klasztoru przybył mnich imieniem Chuen Yuan
lub Kwok Yuen. Postanowił on rozszerzyć pozostawiony przez Ta Mo stary styl
walki. Początkowo uszeregował go w postaci 72 technik, potem wciąż
niezadowolony ze swych osiągnięć, wybrał się w podróż po kraju w poszukiwaniu
mistrza, który pomógłby mu w dziele odnowy. Wreszcie, na dalekim południu,
spotkał mistrzów Pai Yu Feng'a i Li Chieng'a. Wspólnie dokonali syntezy 170
ruchów Kung Fu, które stworzyły podstawę Szkoły Klasztoru Shaolin (Siu Lum).
Na skutek tych zmian sztuki wojenne w
tym ośrodku ponownie stały się najbardziej kompletnym systemem Kung Fu w
Chinach, i stąd rozprzestrzeniały się na cały kraj. W tym okresie mnisi z
Shaolinu badali i rozwijali siły wewnętrzne, siły zmysłowe, medytację, różne
formy walki wręcz, techniki z bronią, ziołolecznictwo i inne. System Shaolin
stal się wkrótce znany jako autorytatywna droga Kung Fu. W tym czasie zbudowano
ponad dziesięć filii klasztoru. Co więcej, za panowania dynastii Ming, mnisi
uważani byli za przedstawicieli sprawiedliwości. Gdziekolwiek pojawił się mnich
z Shaolin, jego umiejętności były zawsze wykorzystywane do pomagania innym i
ochraniania ich. Sposób walki Shaolin stal się tak wpływowy, że rozprzestrzenił
się także w Japonii, Korei, a nawet w Indochinach. Najstarsze japońskie sztuki
wojenne opisywano jako "paraliżującą sztukę ludu Ming" lub
"Miękkie Techniki". Te miękkie techniki nauczane były przez mnicha
Chen Yuan Yen, który mieszkał w Japonii za czasów panowania dynastii Ming.
Miękkie techniki mistrza Yen stały się fundamentem juji-tsu, czyli miękkiej
sztuki. Oprócz klasztoru Shaolin, sztuki walki rozwijały się także w górskich
rejonach Wudang. W pewnym okresie tamtejsze szkoły zagroziły nawet hegemonii
stylowej Shaolinu. Powstały one na przełomie XI i XII w. w środowisku świeckich
wyznawców taoizmu. Później centrami rozwoju sztuk walki stały się także
taoistyczne klasztory. Pierwsza z wybitnych postaci wśród tych szkól Kung Fu
był generał Yue Fci, żyjący w czasach północnej dynastii Song. Znany był jako
mistrz władania włócznią. Tworząc swoją szkołę położył nacisk na szybkość i
zwinność, a nie na silę i wytrzymałość. Nie wiadomo dokładnie, jak wyglądał
opracowany przez niego styl'. Jako na założyciela powołują się na niego zarówno
szkoły twarde, jak i miękkie. Musiał być człowiekiem wielkiego formatu, gdyż
jego dziełem stał się przełom w sztukach walki (dokonał przełamania hegemonii
Shaolin na tym polu). Drugim wybitnym znawcą i praktykiem taoistycznych sztuk
walki był nic wojskowy, lecz mnich Zang Sen Feng, żyjący w klasztorze w górach
Wudang, w prowincji Hebei. Podobno zaczynał od poznania stylu Siu Lum
(Shaolin). W niektórych opracowaniach pisze się o nim wręcz jako o Zhang Sen
Feng'u, mistrzu Shaolin. W oparciu o wiedzę tak zdobytą, a także filozofię
taoistyczną, utworzył własny styl, będący przeciwieństwem stylu Siu Lum
(Shaolin). W stylach wywodzących się z taoizmu, większy nacisk kładziono na
zwinność i odporność na ciosy. Zhang był zwolennikiem metody odpierania ciosów
szybkich, gwałtownych i długich ruchami wolnymi i miękkimi. W odróżnieniu od
szkół Shaolin, które opierały się na "pracy zewnętrznej", szkoła
Wudang podkreślała konieczność "pracy wewnętrznej", rozumianej jako
wzmocnienie trzech czynników: Jing - esencji życia, Qi - energii wewnętrznej i
Shen - ducha. Do czasu dynastii Ming (1368-1644) było w użyciu 18 rodzajów
broni. Wiąże się z tym ciekawa legenda. Cesarz Ing Zhong został schwytany przez
oddziały wroga w Shanzi w 1449 r. Dwór Ming postanowił uzupełnić szeregi armii
ludźmi, potrafiącymi walczyć w sposób mistrzowski. W turnieju zwyciężył Li
Tong, potrafiący posługiwać się doskonale właśnie 18 rodzajami broni. Od tego
czasu funkcjonuje w Chinach powiedzenie "Li, ekspert w 18 rodzajach
broni". Na Zhang Sen Feng'a powołują się różne style, w tym Tai Clii
Chuan. Różnił się on zasadniczo od współczesnego Tai Chi Chuan, uprawianego
jako rodzaj gimnastyki zdrowotnej. Był to swojego czasu groźny styl bojowy, o
dużej skuteczności w walce. W XVII w. dynastia Ming traciła stopniowo swoją
potęgę, w kraju narastało niezadowolenie, wybuchały kolejne powstania. W końcu,
powstanie wzniecone przez Li Tsy Czeng'a, niewykształconego, ale zdolnego
dowódcę, obaliło dynastię Ming. Li Tsy Czeng ogłosił się pierwszym cesarzem
nowej dynastii Szun. Dowódca potężnej armii Wielkiego Muru, Wu San Kuci,
prawdopodobnie z powodu osobistego sporu z Li Tsy Czeng'ien o jedną z konkubin,
ogłosił się mścicielem Ming'ów. Z niejasnych do dziś powodów wezwał on na pomoc
Mandżurów i otworzył im bramy w wielkim Murze. Wu San Kuei wygrał Li TsyCzeng'a
z Pekinu i ścigał go na zachód, gdzie ostatecznie go pokonał. W tym czasie
Mandżurowie spokojnie zajęli Pekin i przejęli władzę w kraju, ustanawiając nową
dynastię. Wraz z upływem czasu powoli zapominano o ostatnich złych latach
pilnowania władców Ming i narastało zdecydowane pragnienie obalenia obcej i nie
dążącej do asymilacji dynastii, traktującej Chiny jako kraj podbity. Dynastia
Mandżurska dążyła do zastąpienia chińskich tradycji własnymi zwyczajami,
uważając chińskie dziedzictwo za nieistotne, a samych Chińczyków za gorszą
rasę. Pomimo rozpaczliwego oporu miejscowej ludności, Mandżurom udało się zająć
także Chiny Południowe. Aby móc łatwiej sprawować kontrolę nad olbrzymim i
ciągle niespokojnym krajem, postanowili zniszczyć największe centrum Sztuk
Walki, czyli klasztor Siu Lum (Shaolin). Najpierw, w roku 1760, przeprowadzono
atak na klasztor północny oraz jego pomniejsze filie. Wielu mnichów zginęło,
inni rozproszyli się i udali na wygnanie do Korei i Japonii. Nigdy już Siu Lum
północny nic odzyskał nawet cienia swej poprzedniej świetności. Potem
zniszczono także Klasztor Południowy, z którego ocalało według legendy tylko 5
osób (faktycznie ok. 300), zwanych potem Pięciorgiem Starszych. Byli to mnisi
Cni Shin, Pak Mci, Fund To Tak, Miu Hm i mniszka Ng Mui. Stworzyli oni pięć
podstawowych stylów południowych, wywodzących się bezpośrednio z klasztoru Siu
Lum (Shaolin). Są to style: Hung Gar, Mo Gar, Liu Gar, Li Gar i Choy
Gar. Część mnichów
przeniosła się do mniejszych, nic rzucających się w oczy klasztorów, inni
założyli tajne stowarzyszenia, część wreszcie zaczęła nauczać za pieniądze, aby
móc przeżyć. Owa diaspora stała się faktem o podstawowym znaczeniu, gdyż tę
drogę sztuki, znanej do tej pory tylko nielicznym wtajemniczonym, zaczęto
upowszechniać na terenie całego państwa, czyniąc z nich jeden z filarów ruchu
oporu. Doprowadziło to do powstania wielu nowych stylów, istniejących do
dzisiaj.
Ciekawą sprawą jest to, że o ile mnisi
w Klasztorze Shaolin byli jednorodnie wyszkoleni, to już u ich bezpośrednich
uczniów zaczęły rozwijać się różne systemy. Powodem była prawdopodobnie
procedura treningowa, wcielana w życic przez klasztor. Każdy mnich musiał
przejść przez dziesięć oddzielnych studiów treningowych, z których każdy kładł
nacisk na inne aspekty Kung Fu. Dopiero po ukończeniu tego "szkolenia
podstawowego", mnisi zaczynali się specjalizować w jednym lub dwóch
wybranych przez siebie kierunkach. Toteż później, tworząc własne szkoły,
opierali się głównie na swojej specjalizacji. Wraz z upływem czasu, style coraz
bardziej się od siebie oddalały. Co więcej, rosły różnice nawet w obrębie
jednej szkoły, gdyż uczniowie tej samej specjalności często nic mieli możności
konfrontowania swej wiedzy i umiejętności między sobą.
Wielu mistrzów nie ograniczyło się
tylko do upowszechniania wiedzy o Kung Fu, ale uczestniczyli oni aktywnie, wraz
ze swoimi uczniami, w organizowaniu ruchu oporu wobec Dynastii Mandżurskiej,
która od XVII w. okupowała kraj. W tym okresie dla wielu Chińczyków nadrzędnym
celem było przywrócenie władzy prawowitej dynastii Ming. Symbolem tego
pragnienia stał się nawet ceremonialny ukłon, wykonywany w sztukach walki. W
tradycji chińskiej słowo "Ming" oznacza jasność, na którą w pisowni
składają się dwa symbole - Słońca i Księżyca. W symbolice ukłonu zaciśnięta
pięść symbolizowała Sionce, a lewa, otwarta dłoń - Księżyc. Połączone razem
oznaczały Ming. Wykonanie takiego ukłonu było równoznaczne z przyznaniem się do
dwóch rzeczy, do pragnienia restytucji dynastii Ming i do uczestnictwa w ruchu
oporu. Mimo że Klasztor Shaolin nigdy już nie zdołał powrócić do dawnej
świetności, zaczął się ponownie uaktywniać ok. roku 1800. Były ku temu dwie
przyczyny. Pierwszą była wewnętrzna korupcja, panująca we wszystkich szczeblach
władzy w Chinach, drugą zaś rosnące wpływy państw zachodnich. Efektem ubocznym
tak szeroko rozpowszechnionej demoralizacji rządzących, było znaczne osłabienie
wewnętrznego reżimu, czego rezultatem w dalszej kolejności były ciągłe rosnące
wpływy ekonomiczne i wojskowe Anglii, Francji i Rosji. Chińczycy musieli
przeciwstawić się próbom kolonizacji, co spowodowało przywrócenie ograniczonej
możliwości działania klasztorowi Shaolin. Pewną gwarancją bezpieczeństwa dla
mandżurskich władz było to, iż nic mógł on już powrócić do dawnej świetności.
Na skutek poprzednich prześladowań klasztor stracił wielu mnichów, którzy
posiadali dużą wiedzę o sztukach walki, jak i oryginalne źródła pisane. Straty
te były praktycznie nie do odrobienia. Mimo że był to nadal najsilniejszy
ośrodek sztuk wojennych w Chinach, który kształcił wojennych artystów, jego
wpływy nie były już ani wyłączne, ani tak wielkie, jak w poprzednich epokach.
Zmniejszyło się także zainteresowanie sztukami walki, rzadko więc osiągano
wyniki porównywalne z dokonaniami wielkich poprzedników. W całej historii Chin,
począwszy od powstania cesarstwa jako państwa totalitarnego, opartego na władzy
hierarchii biurokratycznej cesarskiego dworu, co dokonało się ok. 220 r. p.n.e.
i zakończyło okres feudalizmu, powtarzają się masowe ludowe powstania,
skierowane najczęściej przeciw władzy cesarskiej. Najstarszym z powstali o
większym zasięgu było powstanie Żółtych Turbanów, wzniecone przez uzdrowiciela
Czung Kue i jego uczniów w 184 r.n.e., które stało się bezpośrednią przyczyną
upadku dynastii Hań. Powstania takie byty możliwe dzięki spontanicznemu ruchowi
tajnych stowarzyszeń, będących rodzajem chłopskiej masonerii, a zarazem
szkołami walki, nierzadko używającymi narzędzi rolniczych jako broni.
Stowarzyszenia te, nazywane też Chuanami (inaczej Kuen lub Quan, w zależności
od transkrypcji), działały w sposób mniej lub bardziej zakonspirowany, a kolejni
władcy bądź całkowicie zakazywali bądź, też zezwalali na działalność Chuanów.
Przyjęcie do stowarzyszenia związane było ze specyficznym rytuałem, szeregiem
wyszukanych prób, jakim poddawany był przyjmowany. Chuany stanowiły masowe
zaplecze dla bardziej wyspecjalizowanych szkól walki (także dla szkół
klasztornych), do których z reguły nie przyjmowano ludzi zupełnie surowych.
Duży rozgłos poza Chinami zyskały dwa powstania z drugiej połowy XVIII w. i
początku XX w., nazwane przez europejczyków powstaniem Tai Ping'ów i powstaniem
"bokserów". Pierwsze z nich wybuchło w 1850 r. i było kontynuacją
rebelii chłopskiej, zapoczątkowanej dwa lata wcześniej w powiecie Hengczou,
przez Chan Chia Sanga - jednego z przywódców tajnego stowarzyszenia San T'ien
Huej (Związek Trzech Punktów), zwanego też San Ho Huei (Triada). W okresie
poprzedzającym bezpośrednio wojnę chłopską Tai Ping'ów, obszarnicy z Kuangsi
wysiali do Pekinu specjalną delegację, by prosić rząd o pomoc w walce z około
trzydziestoma dużymi oddziałami chłopskimi, walczącymi z opaskami na głowach i
sztandarami z wypisanymi hasłami "w imieniu nieba przywrócimy
sprawiedliwość", "wypędzić Tsing'ów (Mandżurów), przywrócić
Mingów" i innymi podobnymi. Podobna sytuacja panowała na większości terytorium
kraju. Włączenie się do walk Tai Ping'ów (Sekty Wielkiego Pokoju) nie mogło
nastąpić w lepszym momencie.
Tai Ping'owie byli sektą religijna,
założoną przez Hung Haiu Chuana - człowieka wykształconego, któremu nie
powiodło się przy egzaminach do służby cywilnej. Około 1840 roku przeczytał on
krótka rozprawę, napisaną przez misjonarzy protestanckich, zawierającą część
ewangelii chrześcijańskiej, przetłumaczonej na język chiński. Na tej podstawie
stworzył on sektę, którą nazywał chrześcijańską, ale która naprawdę niewiele miał
a z chrześcijaństwem wspólnego. Posługując się chrześcijańską retoryką, Tai
Ping'owie głosili ideologię najbliższą utopijnemu komunizmowi. Jeśli szukać
dziś analogii do tych idei, to najbliższa im byłaby Korea pod rządami Kim Ir
Sena. Chrześcijańska retoryka Tai Ping'ów była szalenie powierzchowna i
momentami karykaturalnie zniekształcona. Na przykład Hung Haiu Chuan ogłosił
się Bratem Boga i Vice Bogiem, a jego brat ogłosił się Żywym Wcieleniem
Chrystusa. Powstanie zatoczyło szerokie kręgi i przez 15 lat wiązało
praktycznie wojska cesarstwa, pomimo że nic poparło go większość wielkich
tajnych stowarzyszeń. Powstaniu natomiast jawnie sprzyjali chrześcijańscy
misjonarze, a skrycie choć bardzo aktywnie, mocarstwa kolonialne, widzące w nim
szansę na osłabienie, a następnie kolonizację Chin. Walczący przeciw
znienawidzonej dynastii powstańcy nic rozumieli, że osłabiają kraj w obliczu
poważnego, zewnętrznego zagrożenia. Wiadomo, że Hung Hiau ćwiczył swoich ludzi
w posługiwaniu się bronią białą i w walce wręcz, poddawał ich żelaznej
dyscyplinie, oraz że ogromna większość jego zwolenników niewiele rozumiała z
nowej ideo- Następnym wielkim wydarzeniem związanym z historią sztuk walki było
"Powstanie Bokserów" (I Ho Quan - Pięści Sprawiedliwości i Pokoju),
które wybuchło w 1900 r. Było ono w pewnym sensie reakcją na osłabienie
państwa, dokonane przez Tai Ping'ów, choć nieodmiennie skierowane było
przeciwko Tsingom. Powstańcy głosili "wypędzimy świnie i barany (czyli
misjonarzy)" oraz stale "hasło dyżurne" wszystkich powstań,
czyli "wypędzić Tsing'ów, przywrócić Mingów". "Bokserom"
naród przypisywał nadprzyrodzoną moc z racji skuteczności ich działania.
Pozostały na ich temat liczne opowieści, o tym jak w nielicznych grupkach, a
nawet pojedynczo, powstrzymywał i przeważające siły przeciwnika. Wrogowie
panicznie się ich bali, gdyż atakowali z zaskoczenia, aby nagle zniknąć
pozostawiając za sobą tylko trupy. Po pól roku ciężkich walk powstańcy
wkroczyli do Pekinu, wymuszając na przerażonym dworze cesarskim legalizację ich
ruchu, którą kilkakrotnie cofano i ponownie im przyznawano. W czerwcu 1900 roku
nastąpiła interwencja militarna mocarstw kolonialnych, które uznały, że ich
interesy zagrożone są sukcesami "Bokserów". Międzynarodowy korpus
ekspedycyjny starł się po raz pierwszy z wojskami I Ho Quan 11 czerwca 1900 r.
na stacji kolejowej Lofa, w pobliżu Pekinu. Po trzech dniach walk, interwenci,
pomimo posiadania artylerii przeciw szablom i jednostrzałowym karabinom
powstańców, zmuszeni zostali do odwrotu. Stwierdzili wtedy, że linia kolejowa
stanowiąca drogę ich zaopatrzenia została rozebrana na odcinku kilkuset
kilometrów i w ten sposób znaleźli się w pułapce. Pierwsza interwencja poniosła
sromotną klęskę. Tymczasem dwór mandżurski spierał się, co zrobić z
powstańcami, którzy panoszyli się w stolicy. Wydawano sprzeczne dekrety
("Wobec tego, że ludność uczy się chwytów I Ho Quan'ów dla obrony własnej
i swoich rodzin, sąd powinien ustalić, kim jest dany człowiek, bandytą czy też
nie, lecz nie interesować się, czy należy on do związku"; "wśród
zajmujących się boksem są zarówno dobrzy, jak i źli ludzie" itp.). W końcu
dekretem uznano działalność stowarzyszenia, zarazem podporządkowując ich
oddziały wojsku, które odtąd miało prowadzić działania wspólnie z "Bokserami".
Cesarzowa Tz'u Si miłosiernie obdarowała powstańców "ryżem, pieniędzmi i
starą bronią", zarazem wzywając ich "do odparcia niebezpieczeństwa
zewnętrznego". Zachowując formalny sojusz z "Bokserami", rząd
starał się wystawiać icli na ogień zagranicznych karabinów i dział. Zdarzało
się, że żołnierze rządowi strzelali w plecy swoich "sojuszników",
zamiast do obcych wojsk. 3 sierpnia 1900 r tzw. "armia sojusznicza"
ośmiu mocarstw rozpoczęła ofensywę na Pekin. 4 sierpnia pod Peits'ingiem
"Bokserzy" i armia chińska stoczyli krwawą bitwę zadając najeźdźcom
ciężkie straty (ok. 10% stanu armii). W kulminacyjnym momencie bitwy generał Ma
Ju Kun wydal rozkaz odwrotu i pierwszy zbiegł z pola walki. W ten sposób wojska
chińskie zostały pozbawione dowództwa. Klęska była tylko kwestią czasu. Rozkaz
generała MaJu Kun wbrew pozorom nic był ani głupi ani przypadkowy. Spójrzmy na
to od strony interesów cesarskiego dworu. Wybór był następujący: albo pokonanie
najeźdźców i perspektywa zwycięskich "Bokserów" panoszących się w
stolicy, albo zaprogramowana porażka, po której będzie można przystać na pewne
warunki wroga i zawrzeć pokój, zachowując jednak władzę. Za skutki klęski
płacić miało i tak społeczeństwo, które od wieków aż do dzisiaj było zawsze
głównym wrogiem dla chińskiej elity władzy. Dwór na tej klęsce niczego nie
tracił, a zyskiwał szansę utrzymania się przy władzy. Dwór mandżurski rozpoczął
rokowania pokojowe z najeźdźcami ogłaszając, że "głównymi sprawcami
obecnej sytuacji są uczestnicy I Ho Quan i należy ich bezlitośnie wytępić".
Gdy powstańcy zrozumieli, że rząd ich zdradził, zwrócili się znów przeciw
Tsingom ("Precz z Tsingami, śmierć cudzoziemcom, niech żyją Chiny").
Jednakże powstanie było już praktycznie przegrane. Walki ciągnęły się jeszcze
do marca 1901 r., ale siła "Bokserów" z okresu kwiecień - sierpień
1900 r. już nic powróciła. Powstanie stopniowo wygasało. Dodatkowego
wyjaśnienia wymagają dwie sprawy: "Bokserami" nazwali powstańców
Europejczycy, nic nie wiedzący o Kung Fu i niewiele rozumiejący z tego, co się
dzieje w Chinach. Jeszcze niedawno autor akademickiego podręcznika historii
napisał o I Ho Ouan'ach. że "uprawiali oni pewien rodzaj prymitywnej
taoistycznej gimnastyki, przypominającej boks"; Szalenie rozpowszechniony
jest zupełnie błędny pogląd, że powstańcy zostali rozgromieni w czasie "55
dni pekińskich", z powodu użycia przeciw nim broni palnej. Otóż po
pierwsze, okres "55 dni pekińskich" był czasem ich największej
potęgi, a po drugie Chińczycy znali broń palną na wiele wieków wcześniej niż Europa.
Należy pamiętać, że to z Chin do Europy dotarła wraz z najazdami Mongołów
pierwsza broń palna, a nie odwrotnie. Co najwyżej można stwierdzić, że
technologia chińska od polowy dziewiętnastego wieku zaczęła systematycznie
zostawać w tyle za technologią europejską, nic mając takiego motoru rozwoju,
jakim stał się nowoczesny kapitalizm, a zatem, że broń najeźdźców była
nowocześniejsza i przez to bardziej skuteczna. Nie mogło to mieć jednak
większego wpływu na przebieg walk. W 1900 roku nie było jeszcze CKM-ów, czołgów
i samolotów bojowych. Zwykle karabiny i armaty, mimo pewnych różnic, były po
obu stronach frontu z grubsza takie same. Wątpliwe też, by niewielki w końcu
korpus ekspedycyjny najeźdźców miał ich więcej niż armia chińska. Trudno też
zgodzić się z lezą, że powstanie zostało rozbite. Bliższe prawdy jest
stwierdzenie, że wygasło. Powstańcy w przeważającej większości byli chłopami,
którzy po zdradzie cesarskiego rządu stracili wiarę w zwycięstwo i mimo całego
patriotyzmu nie mogli zapomnieć o swoich gospodarstwach. Większość z nich po
prostu rozeszła się do domu. Ekspedycje kanie wojsk rządowych rozbijały już
tylko niewielkie oddziały najbardziej zawziętych wojowników. Dyskusyjna jest
też teza, że powstanie poniosło klęskę. Jest to prawda w sensie militarnym, ale
trzeba pamiętać, że powstańcy I Ho Quan nie dopuścili do kolonizacji Chin i
przepędzili misjonarzy, którzy po powstaniu Tai Ping'ów osiągnęli ogromne
wpływy i systematycznie niszczyli niezrozumiałą dla nich chińską kulturę (na
przykład spalenie Letniego Pałacu pod Pekinem, pełnego bezcennych nieraz,
starożytnych dzieł sztuki, uważali za właściwą reprymendę za nieuprzejme
potraktowanie posłów na dworze Tsing'ów). W końcu, w roku 1911 Chińczycy
wyzwolili się spod tyranii dynastii Tsing, dzięki powstaniu zorganizowanemu
przez Suń Yet Sen'a. Po rewolucji nastąpiła siedemnastoletnia wojna wewnętrzna,
która doprowadziła do powstania pierwszego w historii Chin demokratycznego
rządu. Jednak jej efektem ubocznym było całkowite tym razem, zniszczenie
Klasztoru Siu Lum (Shaolin) w roku 1926. W tym właśnie roku, Chian Kei Sheh
zorganizował sławną dzisiaj Północną Eskapadę. Celem jej było zniszczenie
niezależnych zarządców wojskowych, którzy przeciwstawiali się zjednoczeniu
Chin. W XX w. powstała w Szanghaju sławna organizacja sztuk walki, z której
wywodzi się bezpośrednio organizacja Chin Woo (Jing Wu - w pin-yin). Założył ją
w marcu 1909 r. Huo Yuen Jat (Huoyuenjia - w pin-yin), który uczył się Mi Zhong
Kuen od swojego ojca Huo len Di. Celem jej było propagowanie i nauczanie sztuk
wojennych. Do swojej działalności związek zaprosił lak sławnych mistrzów jak:
Cen Zhin Zeng (styl Orla), Lo Juan Yu (styl Północnej Modliszki), Geeng Cia
Kuan (styl Hsing I), Wu Chien Chuwan, który był założycielem stylu Wu Tai Clii
Chuan. Chociaż działalność związku Chin Woo była zabroniona podczas II Wojny
Światowej, to po jej zakończeniu została wznowiona. Dzisiaj posiada 16 filii w
różnych częściach świata, włączając w to filię w Hong Kongu, która została
założona w 1918 r. W 1994 roku w Szanghaju powołano do życia Międzynarodowy
Związek Chin Woo. Po wyzwoleniu Chin spod panowania dynastii Mandżurskiej,
rozpoczął się okres ponownej organizacji Sztuk Walki. W 1928 r. powstał Nań
King Central Kuo Shu Institute (Centralny Instytut Kuo Shu w Nań King), którego
celem była konsolidacja Kung Fu w zgrupowanie mistrzów. Od tego czasu Kung Fu
stało się w Chinach znane jako Kuo Shu, co oznacza "Technikę
Narodową". Wśród zaproszonych do współpracy mistrzów byli: Gu Zou Chang,
Won Lai Shon, Wong Shao Cou i Li Shan Wu. Specjalizowali się oni w Północnym
Shaolin, Pa Kua, Mieczu Li Far i stylu Tan Twe. Byli oni bardziej znani jako
"Pięć Tygrysów z Północy". Mistrzowie ci mieli duży wpływ na dalszy
rozwój chińskich sztuk walki. Spotykali się w celu przedyskutowania poszczególnych
technik stosowanych w nauczanych przez siebie stylach, nie zważając przy tym na
animozje, dzielące poszczególne szkoły. Tak więc styl, który rozwinął się pod
patronatem Centralnego Instytutu, zawierał w sobie elementy wielu systemów.
Szkoła ta znana była potem jako "Długa Pięść". W następnych latach
"Pięć Tygrysów Północy" udało się do Kantonu, aby dopomóc w
organizowaniu na tamtych terenach kolejnego Instytutu Kuo Shu. Tym razem do
współpracy zaproszono słynnych mistrzów stylów południowych. Byli to Lin In Tan
(styl Mok Gar Kuen), Lin Shih Zon (styl Hung Gar), Wu Gsao Jon (styl Białego
Żurawia). W Instytucie tym podjęto wysiłki zmierzające do połączenia stylów
północnych i południowych. Kiedy w 1949 r. Chinami zawładnęli komuniści, wielu
mistrzów musiało wyjechać do Hong Kong'u i na Taiwan. Ten sam czynnik
spowodował falę migracji za ocean, co przyczyniło się do rozpowszechnienia Kung
Fu w Stanach Zjednoczonych. W samych Chinach ćwiczenie Kung Fu zostało
zakazane, jako przeżytek czasów przed-rewolucyjnych. Za ćwiczenie stosowano
drakońskie kary. Prześladowania spowodowały powolny upadek Kung Fu w samym
Państwie Środka. W wielu rodzinach przekazywano sobie wiedzę na ten temat w
najściślejszej tajemnicy, mimo to bezpowrotnie stracono wiele unikalnych
technik, a nawet całych stylów. Sytuacja ta nie mogła nic odbić się ujemnie na
jakości przekazu. Mistrzowie przyjeżdżający gościnnie do Chin już w czasach,
gdy uprawianie sztuk walki nie było objęte surowymi restrykcjami, często nie
mogli rozpoznać prezentowanych styli. Rozluźnienie wspomnianych rygorów
nastąpiło dopiero w latach 70-tych. Wiązało się to z szerszym otwarciem Chin na
świat, a także ponownym odkryciem dziedzictwa przeszłości po ciemnych latach
rewolucji kulturalnej. Powstały kolejno Instytut Sportu i Specjalistyczny
Instytut Wu Shu (powrócono do tej nazwy w oficjalnej terminologii). Zmieniły
się bardzo formy uprawiania sztuk walki w Chinach. W miejsce sztuki służącej
przeżyciu i samodoskonaleniu się, ewentualnie celom leczniczym, pojawiła się formuła
sportowa. Przez takie podejście uległy one ogromnemu wypaczeniu. Sport narzucił
wiele nieznanych ograniczeń. Duża ilość technik Kung Fu ma za cel
obezwładnienie przeciwnika i w wypadku skutecznego zastosowania może okazać się
śmiertelna, co mieści się całkowicie w założeniach sztuki wałki. Cecha ta
automatycznie eliminuje ze sportu najskuteczniejsze techniki. Jest sprawą
oczywistą, że celem ataku w Kung Fu były najsłabiej osłonięte i przez to
najbardziej na niego podatne części ciała przeciwnika, co jest sprzeczne z
zasadami walki sportowej. Przykłady podobne można mnożyć, ale nie o to w końcu
chodzi. Pozostaje nam mieć nadzieję, że aspekt sportowy nie przesłoni wszystkim
zainteresowanym prawdziwego sensu i ducha sztuk walki, tak jak pojmowali go ich
twórcy. Jeżeli doszłoby do tego w samej ich kolebce, byłaby to ogromna strata.